SYTUACJA BEZ WYJŚCIA. PODWYŻKI.

Podczas środowej sesji Rady Miasta zapadła trudna decyzja. Trudna, ponieważ jakiejkolwiek postawy byśmy nie zajęli, efekt byłby ten sam. Sprawa tyczy się podwyżek wody i ścieków (woda o 20% – 3,47 + VAT, ścieki o 10% – 6,89 + VAT ). Postaram się wyjaśnić skąd te podwyżki. Są dwa powody zaistniałej sytuacji. Pierwszy to instytucja zwana MPWiK. Jest to zarządca oczyszczalni ścieków, do której Marki oddają swoje nieczystości. MPWiK od dwóch lat nie zmieniało stawek. Do czasu. W tej chwili spółka jest w trakcie analizy docelowych stawek, na które ma wpływ UE. Szacuje się, że owe stawki mogą być wyższe o 25% w najbliższych latach. Fakt ten spowodował, że Wodociąg Marecki zdecydował się na podwyżkę rzędu 10%. Odprowadzanie ścieków do Warszawy jest znacznym kosztem dla wodociągu, ale wybudowanie własnej oczyszczalni ścieków nie jest tu rozwiązaniem sytuacji. Taka budowa jest po prostu nieopłacalna i wiąże się z utrudnieniami dla mieszkańców. Drugim powodem są koszta, jakie ponosi Wodociąg Marecki. W 2010 roku były to inwestycje związane z filtracją i systemem pomp. W związku z tym wodociąg wystąpił o podwyżkę rzędu 20%. Na początku pisałem, że jakiej postawy byśmy nie zajęli to efekt byłby ten sam. Chodzi o cenę docelową. Po prostu nie chcemy drastycznych podwyżek, o jakich mowa. Dodatkowo zgodnie z obowiązującymi przepisami Rada Miasta może odrzucić wniosek o podwyżkę stawek tylko w przypadku, gdy jego zapisy są niezgodne z prawem. W niedalekiej przyszłości stawki mają się zrównywać z tymi w UE. Trzeba zaznaczyć, że problem tych podwyżek to problem całego kraju.
Oto link do strony artykułu, który potwierdza przyczyny podwyżek:
http://www.tvnwarszawa.pl/informacje,news,miasto-szykuje-podwyzke-cen-za-wode-i-scieki,151384.html

Autor

Arkadiusz Werelich

Urodziłem się 30 marca 1980 roku w Warszawie i mieszkam w Markach od urodzenia. Wychowywałem się wraz z dwojgiem rodzeństwa w katolickiej rodzinie, w domu z zasadami na ulicy Kościuszki, jednej z najstarszych ulic naszego miasta. Uczęszczałem do mareckiej Szkoły Podstawowej nr 1 przy ulicy Okólnej, a po jej ukończeniu podjąłem naukę w Liceum Ekonomicznym im Stanisława Herbsta w Warszawie. Jestem absolwentem Wyższej Szkoły Menedżerskiej Stowarzyszenia Inicjatyw Gospodarczych. Po ukończeniu studiów zajmuję się wraz z rodziną współprowadzeniem sklepu spożywczego, który istnieje w Markach od 16 lat. Prywatnie jestem szczęśliwym mężem żony – Anny, a wolny czas spędzam na siłowni. Pasjonuje mnie budowa ludzkiego ciała i zdrowe zasady żywienia. Skłoniło mnie to do starania się o tytuł certyfikowanego instruktora kulturystyki i fitness. Moje życie od zawsze ściśle związane było ze sportem, od najmłodszych lat swojego dzieciństwa trenowałem w klubach piłkarskich: DKS TARGÓWEK i MARCOVIA MARKI. Z czasem pochłonęły mnie ćwiczenia fitness, tą pasją zajmuję się od 12 lat . Stało się to częścią mojego życia. Hobbistycznie zajmuję się fotografią oraz numizmatyką, lubię również dobry film, a także programy z gatunku dokument i publicystyka. Czas urlopowy najchętniej spędzam w górach, zarówno narty jak i wędrówki to najlepsza forma aktywnego wypoczynku. Pasjonuje mnie kultura Ameryki Południowej a dokładniej rzecz biorąc starożytnych Indian z plemienia Majów. Zwiedzenie tego kontynentu to moje najskrytsze marzenie. Kibicuję klubowi Legii Warszawa, który wspieram jako kibic i członek mareckiego fan klubu tejże drużyny. Jeśli chodzi o zagraniczny football to moją sympatie zaskarbiła sobie FC Barcelona.