BURMISTRZ I PIS BOJĄ SIĘ KONTROLI?

Doraźna Komisja do Spraw Infrastruktury Miejskich, czyli lekarstwo na problemy związane z kanalizacją w Markach. Problemy, które widać każdego dnia, które stały się zmorą mieszkańców Marek. Problemy, które chcieliśmy rozwiązać, ale…

Wspólnota Samorządowa, na czele z burmistrzem oraz marecki Pis powiedzieli – NIE dla kontroli prac kanalizacyjnych. Celowo w tytule użyłem słowa – burmistrz, pomijając Wspólnotę Samorządową, ponieważ burmistrz = Wspólnota Samorządowa, więc będzie krócej. Jeśli chodzi o marecki Pis, to niczym nie różni się od wspomnianej Wspólnoty, dlatego można było użyć jednego słowa – burmistrz., ale do rzeczy.

Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom mieszkańców Marek, postanowiliśmy powołać w mieście – doraźną Komisję do Spraw Infrastruktury. Następstwem tego było zamieszczenie w porządku obrad (sesja 25 kwietnia) punktu – Rozpatrzenie projektu uchwały w sprawie powołania Doraźnej Komisji do Spraw Infrastruktury Miejskiej. Pod projektem uchwały podpisały się kluby radnych: „Marki2020”, „O przyszłość Marek” oraz „Platforma Obywatelska RP”

Nie chcąc się nadmiernie rozpisywać (uzasadnienie w załączniku), podam tylko najważniejsze cele, które miała realizować komisja, a byłyby to:

– nadzór na wykonanymi pracami, w celu egzekwowania gwarancji, rękojmi,

– nadzór obecnie przeprowadzanych prac, pod względem ich rzetelności i terminowości,

– analizowanie skarg i sygnałów do mieszkańców, które wpływały do radnych w roku 2011.

Dodatkowo, chcieliśmy objąć pracami komisji, inwestycje związane z budową nowej siedziby Zespołu Szkoły nr 1 oraz rozbudowy miejskiego monitoringu. Wiadomym jest bowiem, że wszystkie wymienione inwestycje oscylują na kwotę ok. 200 mln zł, dlatego nadzór ich jest niezbędny.

Sprawą niezmiernie ważną jest fakt, że członkowie komisji mieli zasiadać w niej na własne życzenie (dla chętnych radnych), nie pobierając z tego tytułu żadnych profitów w postaci diet itp. Jak widać powołanie komisji nie miało na celu obciążenie budżetu miasta.

Okazało się jednak, że żadne z argumentów nie docierały do radnych Wspólnoty Samorządowej oraz Pis-u. Nie docierały one również do samego burmistrza, którego jedynym argumentem na NIE było stwierdzenie, że zbędnym jest powoływanie kolejnego bytu. Czy to jest argument, który ma świadczyć, że prace kanalizacyjne w Markach prowadzone są wzorowo?

Powiem szczerze, że byliśmy wielce zdumieni taką niechęcią do powołania komisji, ponieważ była ona skierowana do wszystkich radnych. Wszystkich, którzy byliby chętni, aby pochylić się nad problemem niedoróbek kanalizacyjnych itp. Niechęć była tak duża, że kluby radnych Wspólnoty Samorządowej oraz Pis-u, nie zgłosiły żadnego radnego do pracy, w ewentualnie powołanej komisji. Brak chęci do pracy na rzecz miasta?

Ostatecznie powołanie Doraźnej Komisji do Spraw Infrastruktury Miejskiej upadło, głosami radnych Wspólnoty Samorządowej i Pis-u. W tym momencie chciałoby się zacytować nośne hasło wyborcze, które przyświecało Wspólnocie – „Służymy ludziom – nie partiom” (chyba tak to brzmiało).

Przyznam, że poziom argumentów, które padały ze strony radnych Wspólnoty i Pis-u, za tym, aby komisji nie powoływać, a w zasadzie ich brak – wskazują na jedno stwierdzenie: nie, bo nie. 

Autor

Arkadiusz Werelich

Urodziłem się 30 marca 1980 roku w Warszawie i mieszkam w Markach od urodzenia. Wychowywałem się wraz z dwojgiem rodzeństwa w katolickiej rodzinie, w domu z zasadami na ulicy Kościuszki, jednej z najstarszych ulic naszego miasta. Uczęszczałem do mareckiej Szkoły Podstawowej nr 1 przy ulicy Okólnej, a po jej ukończeniu podjąłem naukę w Liceum Ekonomicznym im Stanisława Herbsta w Warszawie. Jestem absolwentem Wyższej Szkoły Menedżerskiej Stowarzyszenia Inicjatyw Gospodarczych. Po ukończeniu studiów zajmuję się wraz z rodziną współprowadzeniem sklepu spożywczego, który istnieje w Markach od 16 lat. Prywatnie jestem szczęśliwym mężem żony – Anny, a wolny czas spędzam na siłowni. Pasjonuje mnie budowa ludzkiego ciała i zdrowe zasady żywienia. Skłoniło mnie to do starania się o tytuł certyfikowanego instruktora kulturystyki i fitness. Moje życie od zawsze ściśle związane było ze sportem, od najmłodszych lat swojego dzieciństwa trenowałem w klubach piłkarskich: DKS TARGÓWEK i MARCOVIA MARKI. Z czasem pochłonęły mnie ćwiczenia fitness, tą pasją zajmuję się od 12 lat . Stało się to częścią mojego życia. Hobbistycznie zajmuję się fotografią oraz numizmatyką, lubię również dobry film, a także programy z gatunku dokument i publicystyka. Czas urlopowy najchętniej spędzam w górach, zarówno narty jak i wędrówki to najlepsza forma aktywnego wypoczynku. Pasjonuje mnie kultura Ameryki Południowej a dokładniej rzecz biorąc starożytnych Indian z plemienia Majów. Zwiedzenie tego kontynentu to moje najskrytsze marzenie. Kibicuję klubowi Legii Warszawa, który wspieram jako kibic i członek mareckiego fan klubu tejże drużyny. Jeśli chodzi o zagraniczny football to moją sympatie zaskarbiła sobie FC Barcelona.