Rozmów nigdy za wiele…

Dzisiejsze spotkanie w mareckim ratuszu to przede wszystkim tematy, z którymi zgłaszali się do mnie w ostatnim czasie Mieszkańcy naszego miasta, m. in.

Bezpieczeństwo dzieci i młodzieży na mareckim pump tracku i jego najbliższym terenie.

– tor cieszy się dużą popularnością wśród dzieci i młodzieży. Niestety nie wszyscy odwiedzający tę lokalizację skupiają się na tym, do czego to miejsce zostało stworzone. Tor i jego okolice stały się również punktem spotkań i gromadzenia się młodszych i nieco starszych. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie fakt, że co pewien czas dochodzi w tym miejscu do bójek. W ostatnim czasie doszło do przykrego zdarzenia, które zakończyło się wizytą w szpitalu dziecka pobitego przez starszego „kolegę”.

Władze naszego miasta przeanalizują możliwe rozwiązania w celu poprawy bezpieczeństwa w tej lokalizacji.

Miejsca parkingowe w okolicach mareckiego bazarku i osiedli tzw. kamienic.

– w pełni zgadzamy się w tej kwestii. Pozostają kwestie terminów z uwagi na planowane działania UM w tej okolicy, w tym te związane z rewitalizacją osiedla. Więcej szczegółów zostanie zawartych w odpowiedzi na pismo, które skierowałem kilka dni temu.

– kosz na śmieci przy ścieżce/chodniku wzdłuż zbiornika wodnego Konne – ul. Saturna.

Dziś brak kosza w tym miejscu jest bardzo zauważalny, szczególnie że miejsce to cieszy się dużym zainteresowaniem Mieszkańców (bardzo urokliwe). Burmistrz również widzi potrzebę, aby ta lokalizacja została wyposażona we wspomniany kosz na śmieci. Można zatem liczyć, że pojawi się on w niedługim czasie.

To było bardzo dobre spotkanie, na którym poruszyliśmy wiele tematów związanych z naszym miastem. Z całą pewnością niepokoi fakt coraz trudniejszej sytuacji finansowej miasta, podobnie zresztą jak innych samorządów. Wszechobecna drożyzna, w tym ceny energii, gazu, itp. w coraz większym stopniu wpływają na kondycję miasta, a puchnące wydatki bieżące skutecznie ograniczają wydatki inwestycyjne.

Autor

Arkadiusz Werelich

Urodziłem się 30 marca 1980 roku w Warszawie i mieszkam w Markach od urodzenia. Wychowywałem się wraz z dwojgiem rodzeństwa w katolickiej rodzinie, w domu z zasadami na ulicy Kościuszki, jednej z najstarszych ulic naszego miasta. Uczęszczałem do mareckiej Szkoły Podstawowej nr 1 przy ulicy Okólnej, a po jej ukończeniu podjąłem naukę w Liceum Ekonomicznym im Stanisława Herbsta w Warszawie. Jestem absolwentem Wyższej Szkoły Menedżerskiej Stowarzyszenia Inicjatyw Gospodarczych. Po ukończeniu studiów zajmuję się wraz z rodziną współprowadzeniem sklepu spożywczego, który istnieje w Markach od 16 lat. Prywatnie jestem szczęśliwym mężem żony – Anny, a wolny czas spędzam na siłowni. Pasjonuje mnie budowa ludzkiego ciała i zdrowe zasady żywienia. Skłoniło mnie to do starania się o tytuł certyfikowanego instruktora kulturystyki i fitness. Moje życie od zawsze ściśle związane było ze sportem, od najmłodszych lat swojego dzieciństwa trenowałem w klubach piłkarskich: DKS TARGÓWEK i MARCOVIA MARKI. Z czasem pochłonęły mnie ćwiczenia fitness, tą pasją zajmuję się od 12 lat . Stało się to częścią mojego życia. Hobbistycznie zajmuję się fotografią oraz numizmatyką, lubię również dobry film, a także programy z gatunku dokument i publicystyka. Czas urlopowy najchętniej spędzam w górach, zarówno narty jak i wędrówki to najlepsza forma aktywnego wypoczynku. Pasjonuje mnie kultura Ameryki Południowej a dokładniej rzecz biorąc starożytnych Indian z plemienia Majów. Zwiedzenie tego kontynentu to moje najskrytsze marzenie. Kibicuję klubowi Legii Warszawa, który wspieram jako kibic i członek mareckiego fan klubu tejże drużyny. Jeśli chodzi o zagraniczny football to moją sympatie zaskarbiła sobie FC Barcelona.