BLOGER TEŻ CZŁOWIEK – KRYTYKOWAĆ MOŻE

Moi drodzy, artykuły prasowe donoszą o pewnym precedensie na skalę kraju. Chodzi o uniewinnienie jednego z blogerów, który pół roku temu został skazany za zniesławienie pani burmistrz. Zdarzenie to miało miejsce w jednej z podpoznańskich gmin. „Osoby pełniące funkcje publiczne muszą mieć twardą skórę i być przygotowane na każdą krytykę” – tymi słowami uniewinnienie uzasadnił sąd. Helsińska Fundacja Praw Człowieka skomentowała decyzję sądu stwierdzeniem – „To precedensowy wyrok. Od trzech lat staraliśmy się, by sądy, rozpatrując sprawy z art. 212, uwzględniły standardy strasburskie”

Wyrok sądu jak i jego uzasadnienie bardzo cieszą zwłaszcza na pojawiające się również w naszym mieście zdania o bezsensowności istnienia blogerów. Są środowiska, które boją się jak ognia – krytyki. To zapewne, dlatego starano się sprowadzić istotę bloga do roli niewiarygodnego źródła informacji. Musimy jednak pamiętać, że blog jak wynika z samej definicji – nie służy krytyce. Stanowi on w dzisiejszym zapędzonym świecie jedno z źródeł informacji miedzy ludźmi.

Zainteresowanym – gorąco polecam artykuł Gazety Wyborczej – Bloger może krytykować, nawet jeśli szokuje

KTO MA PIERWSZY FORTEPIAN W POWIECIE?

Odpowiedź brzmi – Marki. Tak moi drodzy, to właśnie Marecki Ośrodek Kultury, jako pierwsza placówka tego typu w powiecie wołomińskim został szczęśliwym posiadaczem fortepianu. Stało się to za sprawą wniosku Pani Krystyny Klimeckiej, która to zarządza wspomnianą instytucją. Sprawą zajęła się Komisja Oświaty, Kultury i Sportu, która wyraziła swoją aprobatę na kupno instrumentu. W dniu wczorajszym w godzinach popołudniowych odebrałem telefon od Pani dyrektor z informacją, że fortepian znajduję się już fizycznie w budynku MOK-u. W trakcie rozmowy usłyszałem podziękowania za przychylność w sprawie wniosku oraz słowa zachwytu nad zakupionym instrumentem. Przypomnę, że jest to fortepian koncertowy znanej amerykańskiej marki „Fischer”. Jest po kapitalnym remoncie, z nową mechaniką. Został nabyty za kwotę 18 tysięcy złotych. Warto wspomnieć, że został polecony przez muzyka i konserwatora w Uniwersytecie Muzycznym F. Chopina w Warszawie. Notabene, mieszkańca Marek. Marecki Ośrodek Kultury zawsze świecił przykładem dla innych domów kultury w okolicy swoją bogatą ofertą programową. Teraz został liderem w powiecie, ponieważ jako jedyny będzie mógł organizować koncerty fortepianowe, co będzie nie lada gratką dla mieszkańców naszego miasta.

SKRZYŻOWANIE UL. KOŚCIUSZKI Z UL. KRÓTKĄ. BĘDZIE BEZPIECZNIEJ!

Mieszkańcom naszego miasta, którym chociaż raz zdarzyło się wyjeżdżać z ulicy Krótkiej w ulicę Kościuszki nie trzeba mówić, o co chodzi. Tym, którzy nie dostąpili tej „przyjemności” wyjaśnię, w czym rzecz. Konstrukcja skrzyżowania jest tak niefortunna, że trzeba się znacząco wychylić w celu sprawdzenia widoczności. Samochody jadące ulicą Kościuszki w kierunku ul. Piłsudskiego są bardzo słabo widoczne. Dodatkowo niejednokrotnie zdarza się, że poruszają się z nadmierną prędkością. W tym miejscu, co pewien czas dochodzi do stłuczek z mniejszym lub większym skutkiem uszkodzeń pojazdów. Co prawda w tym miejscu znajdowało się kiedyś lustro, ale jego „kariera” nie trwała długo. Zostało zniszczone i od tamtej pory nie zamontowano drugiego. Postanowiłem, więc zareagować w tej sprawie w celu rozwiązania problemu. Podczas czwartkowej sesji Rady Miasta poruszyłem złą sytuację na wspomnianym skrzyżowaniu. Burmistrz zapewnił mnie, że lustro zostanie zamontowane na skrzyżowaniu w najbliższym czasie. Trzymam za słowo Panie Burmistrzu!

FABRYKA BRACI BRIGGS – STAN OBECNY.

W związku z tym, że podjęliśmy temat rewitalizacji fabryki udałem się na ulicę Fabryczną w celu wykonania sesji zdjęciowej. Prezentacja, którą przygotowałem i przedstawiłem na posiedzeniu Komisji przedstawia stan obecny budynku fabryki. Pewne kroki zostały już poczynione w celu zmiany tego miejsca na lepsze. W tej chwili czekamy na kluczowe decyzje konserwatora zabytków. Decyzje, które mam nadzieje dadzą nam zielone światło do działania. Wkrótce postaram się napisać coś więcej w tej sprawie. Fabryka braci Briggs – prezentacja maj 2011

NOWE WYZWANIE! FABRYKA BRACI BRIGGS!

Temat trudny, ale fabryka piękna. Długie lata oczekiwań mieszkańców na ruch ze strony Miasta w celu rewitalizacji tego miejsca. Nie udało się poprzednikom, dlatego czas na nas. Są pomysły na to by to miejsce zaczęło tętnić życiem i zmieniło swoje oblicze dla dobra nas wszystkich. Nad tym problemem pochylimy się na najbliższym posiedzeniu Komisji Oświaty, Kultury i Sportu pod koniec maja. W dniu dzisiejszym radni wraz z burmistrzem i zaproszonymi gośćmi wizytowali obiekt. Przyznam, że byłem tam po raz pierwszy i fabryka wywarła na mnie duże wrażenie. Budynek sam w sobie jest nietuzinkowy i aż żal patrzeć jak tak piękny obiekt stoi i niszczeje niewykorzystany. Możliwości tego miejsca są niesamowite i cieszę się na fakt, że takie cudo stoi w naszym mieście. Czas na to żeby zmienić obecną sytuacje i cieszyć się tym miejscem. Mamy pomysły, chęci i dużo determinacji w sobie, więc nie ma rzeczy niemożliwych. Trzeba tylko chcieć. Zapraszam również na mojego foto bloga. Zamieściłem na nim kilka fotek z naszej fabryki.werelich.flog.pl

Dodatkowo zamieszczam informacje historyczne na temat fabryki.
Fabryka braci Briggs to fabryka – przędzalnia wełny założona w miejscowości Marki pod Warszawą w końcu XIX wieku przez pochodzących z Anglii przedsiębiorców – braci Briggs.
W roku 1883 tereny należące wcześniej do spółki udziałowej pod nazwą „Folwark i cegielnia wójtostwa Marki” zakupili pochodzący z przemysłowego miasta Bradford angielscy przedsiębiorcy – bracia Edward, Alfred i John Briggs i już w marcu rozpoczyna się budowa wielkiej fabryki.
W roku 1884 grupa przedsiębiorców angielskich działając pod firmą „Briggs, Posselt i spółka” uruchomiła w Markach jedną z największych i najnowocześniejszych wówczas przędzalni wełny w Europie Środkowo-Wschodniej, produkującą głównie na rynek rosyjski, który po 1850 stał się dostępny także dla produktów z Królestwa Kongresowego (napływ taniej siły roboczej możliwy był dzięki uwłaszczeniu chłopów w 1864). Już na początku istnienia firmy wycofał się Ernest Posselt i firma zmienia nazwę na „E. Briggs, Bros & Co”.
Wyrabiano tu przędzę czesankową i przędzę wełnianą farbowaną i była to jedna z pierwszych fabryk w Królestwie posiadających oświetlenie elektryczne (1893).
Bracia Briggs zbudowali także w Markach m.in. osiedle robotnicze oraz budynek szkoły elementarnej – obecnie będący siedzibą Mareckiego Ośrodka Kultury. Uruchomienie w roku 1897 linii kolei konnych łączących Targówek z Pustelnikiem, przekształconej w 1899 w trakcję parowąi przedłużonej do Radzymina przyczyniło się do dalszego rozwoju miejscowości. Marecka Kolejka Dojazdowa przestała funkcjonować w 1974.
W roku 1904 poświęcono zbudowany w stylu neogotyckim kościół pod wezwaniem św. Izydora Oracza, który przejął funkcje służącego wcześniej mieszkańcom drewnianego kościółka w Grodzisku, zbudowany także dzięki wkładowi braci Briggsów. Przed I wojną światową przędzalnia dysponowała jedną z najnowocześniejszych na Mazowszu elektrowni o mocy 1565 kW, wytwarzającej prąd trójfazowy o napięciu 220 i 500 V.
W 1911 po śmierci starszych braci właścicielem zostaje Alfred Briggs, który umiera w 1925. W tym czasie pozycja fabryki na rynku była już zdecydowanie gorsza niż w na początku jej funkcjonowania.
W 1945 zakłady przeszły na rzecz Skarbu Państwa i już w 1950 rozebrano bocznicę kolejową do fabryki. Obecnie w budynkach pofabrycznych mieszczą się magazyny
Źródło: Wikipedia

ZGŁASZANY PRZEZE MNIE PROBLEM ZWRÓCIŁ UWAGĘ LOKALNEJ PRASY

21 marca złożyłem w Urzędzie Miasta interpelacje dotyczącą istotnego problemu. Istotą tegoż problemu jest skrzyżowanie ulicy Tadeusza Kościuszki z ulicą Marszałka Józefa Piłsudskiego. Nie będę streszczał treści interpelacji gdyż jest ona do wglądu na moim blogu. Powiem jedynie, że chodzi o bezpieczeństwo i porządek w tym rejonie naszego miasta. Problem ten zainteresował również lokalną prasę. Dokładnej mówiąc chodzi o 8 numer dwutygodnika Echa Podwarszawskiego. Autor porusza wspomniany problem na łamach gazety tytułując artykuł „niebezpieczne skrzyżowanie”. Cieszy fakt, że lokalna prasa ma otwarte oczy na problemy Marek. Zachęcam wszystkich do lektury.

WIĘKSZE SUBWENCJE DLA MIASTA.

Dobre wieści dla naszego miasta dochodzą z sejmu. To za sprawą uchwały dotyczącej nowego systemy informacji oświatowej. System, o którym mowa będzie zawierał aktualne dane dotyczące liczby uczniów w danej szkole, a co za tym idzie wysokość przysługujących gminom subwencji. System informacji oświatowej (SIO) będzie zawierał nr pesel, miejsce urodzenia i zamieszkania ucznia, forma opieki, jeśli będzie taka wymagana itp. Będzie również zawierał informacje o nauczycielach i wychowawcach. W tym momencie subwencje są ustalane na podstawie danych sprzed roku, co w przypadku naszego miasta jest wyjątkowo niekorzystne. W Markach liczba uczniów w szkołach zwiększa się znacząco rok do roku i jest to tendencja wzrostowa na najbliższe lata. Po wprowadzeniu systemu SIO gminy będą dostawały subwencje na podstawie stanu faktycznego liczby uczniów, oddziałów i kwalifikacji nauczycieli. Sprawi to większe wpływy do kasy miasta z tytułu subwencji. W przypadku budżetu Miasta Marki, z którego co roku na oświatę przeznaczane jest blisko 30 mln zł jest to zmiana bardzo znacząca. Nowy system za zostać uruchomiony na przełomie kwietnia 2012 roku. Czekamy, więc z niecierpliwością.

OKOLICE SKRZYŻOWANIA UL. KOŚCIUSZKI I PIŁSUDSKIEGO. PARKING?

Sprawa tej okolicy od samego początku budzi moje zainteresowanie. Przyznam, że, od kiedy pamiętam był tam sklep elektryczny i od jakiegoś czasu znajduje się tu również sklep żelazny. Jest to jeden z bardziej ruchliwych fragmentów naszego miasta. Od pewnego czasu to miejsce ulega ciągłym przemianom. Wiąże się to również z nowymi problemami. Po pierwsze: swoją działalność zakończył wspomniany sklep elektryczny (szkoda). Po drugie: pod znakiem zapytania stoi funkcjonowanie sklepu żelaznego. Po trzecie: zatłoczenie tej okolicy powoduje bałagan. Po czwarte z kolei powstało tam miejsce wykorzystywane na śmietnik i przydrożną toaletę. Te wszystkie problemy skłoniły mnie do interwencji w celu poprawy sytuacji w tej okolicy. Były zapytania: male-smietnisko-duzy-problem i odpowiedzi: jest-poprawa-na-lepsze
Temu tematowi posłużyła również jedna z moich interpelacji (nr 3): interpelacje
W przypadku odpowiedzi na interpelacje, pojawił się pomysł parkingu w miejscu niefunkcjonującego już sklepu elektrycznego. Nie ukrywam, że mamy różne pomysły na zagospodarowanie tego miejsca. Tym bardziej zastanawia mnie fakt, czy sprawdzi się on w tym miejscu? Ciekawi mnie, co sądzą o tym pomyśle nasi mieszkańcy?

CORAZ WIĘCEJ ŚMIECI – RATUNEK W USTAWIE.

Problem zaśmiecania naszego miasta jest zjawiskiem, który śmiało można nazwać, jako rozwijający się. Sytuację naszej gminy potwierdza również tendencja w całym kraju. Jak donosi Gazeta Prawna ilość nielegalnych wysypisk śmieci wzrasta z roku na rok. Na obrzeżach Warszawy ujawniono 4018 takich dzikich wysypisk. Mówiąc o obrzeżach stolicy autor artykułu miał na myśli: Rembertów, Wawer, Wesołą czy Pragę Południe. Trzeba jednak zauważyć, że położenie naszego miasta jest podobne do wymienionych dzielnic. Dodatkowym podobieństwem jest charakterystyka terenu wymienionych dzielnic i Marek pod względem zalesienia terenu. Duża ilość lasów powoduje, że powstają tam jak na drożdżach dzikie wysypiska. Tylko w zeszłym roku z lasów usunięto 115 tyś. m sześć. odpadów.

Pokazuje to ogrom problemu. Ratunkiem dla obecnej sytuacji ma być ustawa śmieciowa. Projekt nowelizacji ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminie przewiduje, bowiem wprowadzenie opłaty śmieciowej. Co to oznacza? Mieszkańcy naszego miasta nie będą już samodzielnie podpisywać z prywatnymi firmami umów na odbiór odpadów komunalnych ze swoich gospodarstw domowych. Obowiązek takiej umowy będzie po stronie gminy, która wyłoni w formie przetargu firmę. Będzie ona odbierać odpady z określonego terenu. Umowa mówi jednoznacznie, że w zamian za to mieszkańcy będą zobowiązani wnosić opłatę śmieciową do gminy. Opłata, o której mowa będzie obowiązkowa, a jej kwota jednakowa dla wszystkich mieszkańców. Obowiązkowość opłaty ma na celu ograniczenie liczby osób, które w ramach oszczędności i bezmyślności pozbywa się śmieci w lasach.